Mick
Znalazłem się przy stoliku Nathalie i jej koleżanek.
-Yyy no hej.-uśmiechnąłem się w stronę dziewczyn.
-Cześć! Co tam u ciebie słychać?-powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
-No Nati może zaprosisz kolegę do nas?-wtrąciła się dziewczyna w blond włosach.
-Yyy wiesz co przyszedłem się tylko przywitać bo musimy wracać do pracy, ale mam nadzieję, że spędzimy kiedyś więcej czasu razem i się poznamy.
Wymieniłem z Nathalią spojrzenia po czym ciepło ją przytuliłem i pożegnałem. Wróciłem do chłopców.
*Nathalie
Harry wyszedł wraz z pozostałymi członkami zespołu, a ja z dziewczynami jeszcze chwilę została. Byłam szczęśliwa, ponieważ zielonooki mnie przytulił i powiedział, że chce się z nami spotkać. Co znaczy, że na pewno się odezwie.
Po powrocie do domu postanowiłam zadzwonić do rodziców i sprawdzić co u nich.
-Hej mamo.
M-No nareszcie dzwonisz! Co tam u was słychać?
-No dobrze. Byłyśmy dzisiaj zwiedzić Londyn i poznałam całkiem miłego chłopaka.
M-Ooo to się cieszę myszko, wiesz co muszę kończyć pa. Pozdrów dziewczyny.
-No pa mamo, a ty tatę pozdrów.
Skończyłam bardzo krótką rozmowę z mamą po czym zeszłam do kuchni i zaczęłam przygotowywać spaghetii. Niedługo potem znalazły sie przy mnie dziewczyny.
-Co tam gotujesz kuchareczko?-zapytała Lisa.
-Spaghetii.
-Ooo mniammm.
Podczas przygotowywania posiłku, mój telefon zaczął wibrować. Numer prywatny. Kto to może być?
Odebrałam i w uszach rozbrzmiał mi znany głos.
-Dzień dobry czy dodzwoniłem się do pani Nathalii? Nazwiska nie podam bo nie podała mi pani.-Harry.
-Jones proszę pana.-odpowiedziałam ze śmiechem.
-Dobrze, a więc myślę, że mam dobry numer.
-Oczywiście.
-Może pani i pańskie znajome miałybyście ochotę iść ze mną i moimi znajomymi na miasto?
-Cóż myślę, że to dobry pomysł.
-Dobrze, a wiec do zobaczenia o 19.-rozłączył się.
Poinformowałam dziewczyny o imprezie, a one zaczęły sie cieszyć jak nie wiem co.
2 godziny później
Wybiła 5:30p.m więc postanowiłam zacząć się szykować. Wybrałam ten strój, po czym udałam się pod prysznic.
Kiedy skończyłam czynność wybiła 6:30p.m więc ubrałam się, zrobiłam lekki make-up i włosy rozpuściłam.
Zeszłam na dół i czekałam na dziewczyny i na chłopaków. Po chwili zeszłły moje przyjaciółki.
-Wyglądacie ślicznie.-skomplementowałam je.
-Ty też.
Naszą rozmowę przerwał samochód podjeżdżający pod nasz dom.
*Harry
Wysiadłem z samochodu i skierowałem się do drzwi, które otworzyła mi Nathalia.
-Hej prześlicznie wyglądasz.-uścisnąłem ja, a ona pocałowała mnie w policzek. Poczułem motylki w brzuchu czy tak szybko można się zakochać? Chyba tak.
-To jest Tessa, a to Lisa.-przedstawiła mnie swoim przyjaciółką.
-Hej! Harry.- wyciągnąłem w kierunku Tessy rękę.
-No co ty? Znam Cię Nathalia ciągle o tobie mówi chociaż spotkaliście się raz, no ale wież w końcu jest directionerką.
-Naprawdę? -spojrzałem w kierunku dziewczyny i uśmiechnąłem się.
-Yyy no tak.-na jej policzkach pojawiły się rumieńce.
-Dobra idziemy?-zapytała Lisa.
Po 15 min byliśmy już na miejscu. Wysiadłem z samochodu i okrążyłem samochód z zamiarem otworzenia drzwi dziewczyna. Kiedy wysiedlimy z pojazdu udaliśmy się do środka.
Weszliśmy do klubu i udaliśmy się do mojego znaczy mojego i chłopców stałego stolika.
-Hej wszystkim!-przywitałem się z chłopcami.
-To jest Lisa, Tessa i Nathalia.
-Cześć-przywitały się.
-A to są Niall, Louis, Zayn i Liam.
Również się przywitali. Usiedliśmy do stolika i zamówiliśmy po drinku.
Po wypiciu napoju zaprosiłem Nathalie do tańca, która z chęcią się zgodziła.
*Nathalia
Harry zaprosił mnie do tańca. Zgodziłam się i po chwili już ruszaliśmy się w rytm muzyki. Przetańczyłam z nim chyba 5 piosenek i zaczęły boleć mnie nogi od obcasów.
-Harry możemy usiąść? Nogi mnie bolą.
-No pewnie.
Usiedlismy do stolika, który był pusty. Lisa tańczyła z Niallem, a Tessa poznała jakiegoś chłopaka, reszta chłopców tańczyła z jakimiś dziewczynami.
-Podoba Ci się?-spytał po chwili Harry,.
-Tak! Ciesze się, że mogłyśmy spędzić z wami czas.
-My też. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia wspólna impreza.
-Ja też.
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Po chwili Harry dał propozycję zrobienia sobie razem zdięcia.
-Zróbmy sobie zdjęcie.
-No ok?
Zrobilismy sobie wspólną fotografie.
-No cześć Nathalia!
Poczułam dłonie na moim ramieniu odwróciłam się i nie mogłam uwierzyć, że go spotkałam. ...Mick...
Boom i jest piaty rozdział!!! Mam prosbe jak co rozdział zresztą abyście komentowali te "wypociny". Jesli nie komentujecie to to nie ma sensu. Mam nadzieję, że opinie sie pojawią.
XX Nat
Kto to ten Mick? o.O A wgl Harry jest taki słodziaśny! <3 Nathalie też :* I wgl Tessa! ^^ A mnie to gdzie masz hmm? XD
OdpowiedzUsuńCzekam na nn :* Pisz szybko!!
Mick pojawi sie w następnych rozdziałach ;) Dziękuje za komentarz, a co do ciebie :* zobaczymy co da się zrobić ;) xx
Usuń