Translate

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Rozdział 5



Facebook - image #2002982 by taraa on Favim.com
                      Mick

 Znalazłem się przy stoliku Nathalie i jej koleżanek.
-Yyy no hej.-uśmiechnąłem się w stronę dziewczyn. 
-Cześć! Co tam u ciebie słychać?-powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy.
-No Nati może zaprosisz kolegę do nas?-wtrąciła się dziewczyna w blond włosach. 
-Yyy wiesz co przyszedłem się tylko przywitać bo musimy wracać do pracy,  ale mam nadzieję, że spędzimy kiedyś więcej czasu razem i się poznamy. 
Wymieniłem z Nathalią spojrzenia po czym ciepło ją przytuliłem i pożegnałem. Wróciłem do chłopców. 

*Nathalie
Harry wyszedł wraz z pozostałymi członkami zespołu, a ja z dziewczynami jeszcze chwilę została. Byłam szczęśliwa, ponieważ zielonooki mnie przytulił i powiedział, że chce się z nami spotkać. Co znaczy, że na pewno się odezwie. 
Po powrocie do domu postanowiłam zadzwonić do rodziców i sprawdzić co u nich. 
-Hej mamo. 
M-No nareszcie dzwonisz! Co tam u was słychać? 
-No dobrze. Byłyśmy dzisiaj zwiedzić Londyn i poznałam całkiem miłego chłopaka. 
M-Ooo to się cieszę myszko, wiesz co muszę kończyć pa. Pozdrów dziewczyny.
-No pa mamo, a ty tatę pozdrów. 
Skończyłam bardzo krótką rozmowę z mamą po czym zeszłam do kuchni i zaczęłam przygotowywać spaghetii. Niedługo potem znalazły sie przy mnie dziewczyny. 
-Co tam gotujesz kuchareczko?-zapytała Lisa. 
-Spaghetii. 
-Ooo mniammm. 
Podczas przygotowywania posiłku, mój telefon zaczął wibrować. Numer prywatny. Kto to może być? 
Odebrałam i w uszach rozbrzmiał mi znany głos.
-Dzień dobry czy dodzwoniłem się do pani Nathalii? Nazwiska nie podam bo nie podała mi pani.-Harry.
-Jones proszę pana.-odpowiedziałam ze śmiechem.
-Dobrze, a więc myślę, że mam dobry numer. 
-Oczywiście. 
-Może pani i pańskie znajome miałybyście ochotę iść ze mną i moimi znajomymi na miasto? 
-Cóż myślę, że to dobry pomysł. 
-Dobrze, a wiec do zobaczenia o 19.-rozłączył się. 
Poinformowałam dziewczyny o imprezie, a one zaczęły sie cieszyć jak nie wiem co. 
2 godziny później 
Wybiła 5:30p.m więc postanowiłam zacząć się szykować. Wybrałam ten strój, po czym udałam się pod prysznic. 
Kiedy skończyłam czynność wybiła 6:30p.m więc ubrałam się, zrobiłam lekki make-up i włosy rozpuściłam. 
Zeszłam na dół i czekałam na dziewczyny i na chłopaków. Po chwili zeszłły moje przyjaciółki. 
-Wyglądacie ślicznie.-skomplementowałam je. 
-Ty też. 
Naszą rozmowę przerwał samochód podjeżdżający pod nasz dom.

*Harry 
Wysiadłem z samochodu i skierowałem się  do drzwi, które otworzyła mi Nathalia. 
-Hej prześlicznie wyglądasz.-uścisnąłem ja, a ona pocałowała mnie w policzek. Poczułem  motylki w brzuchu czy tak szybko można się zakochać? Chyba tak. 
 -To jest Tessa, a to Lisa.-przedstawiła mnie swoim przyjaciółką. 
-Hej! Harry.- wyciągnąłem w  kierunku Tessy rękę.
-No co ty? Znam Cię Nathalia ciągle o tobie mówi chociaż spotkaliście  się raz, no ale wież w końcu jest directionerką.  
-Naprawdę? -spojrzałem w kierunku  dziewczyny i uśmiechnąłem się. 
-Yyy no tak.-na jej policzkach pojawiły się rumieńce. 
-Dobra idziemy?-zapytała Lisa. 
Po 15 min byliśmy już na miejscu.  Wysiadłem z samochodu i okrążyłem samochód z zamiarem otworzenia drzwi dziewczyna. Kiedy wysiedlimy z pojazdu udaliśmy się do środka.   
Weszliśmy do klubu i udaliśmy się do mojego znaczy mojego i chłopców stałego stolika.  
-Hej wszystkim!-przywitałem się z chłopcami. 
-To jest Lisa, Tessa i Nathalia. 
-Cześć-przywitały się. 
-A to są Niall, Louis, Zayn i Liam. 
Również się przywitali. Usiedliśmy do stolika i zamówiliśmy po drinku.




Barbara Palvin • @smilesdrugs

Po wypiciu napoju zaprosiłem Nathalie do tańca, która z chęcią się zgodziła. 









*Nathalia 




Harry zaprosił mnie do tańca. Zgodziłam się i po chwili już ruszaliśmy się  w rytm muzyki.  Przetańczyłam z nim chyba 5 piosenek i zaczęły boleć mnie nogi od obcasów.
-Harry możemy usiąść? Nogi mnie bolą.
-No pewnie. 
Usiedlismy do stolika, który był pusty. Lisa tańczyła z Niallem, a Tessa poznała jakiegoś chłopaka, reszta chłopców  tańczyła z jakimiś dziewczynami. 
-Podoba Ci się?-spytał po chwili Harry,.
-Tak! Ciesze się, że mogłyśmy spędzić z  wami czas. 
-My też. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia wspólna impreza. 
-Ja też. 
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Po chwili Harry dał propozycję zrobienia sobie razem zdięcia. 
-Zróbmy sobie zdjęcie. 
-No ok? 
Zrobilismy sobie wspólną fotografie. 

Untitled

-No cześć Nathalia!
Poczułam dłonie na moim ramieniu odwróciłam się i nie mogłam uwierzyć, że go spotkałam. ...Mick... 



Boom i jest piaty rozdział!!! Mam prosbe jak co rozdział zresztą abyście komentowali  te "wypociny". Jesli nie komentujecie to to nie ma sensu. Mam nadzieję, że opinie sie pojawią. 
                                                                                                             XX Nat 

2 komentarze:

  1. Kto to ten Mick? o.O A wgl Harry jest taki słodziaśny! <3 Nathalie też :* I wgl Tessa! ^^ A mnie to gdzie masz hmm? XD
    Czekam na nn :* Pisz szybko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mick pojawi sie w następnych rozdziałach ;) Dziękuje za komentarz, a co do ciebie :* zobaczymy co da się zrobić ;) xx

      Usuń