Po długiej i wyczerpującej podróży dojechałyśmy na miejsce. Nasz dom był bardzo duży i piękny. Razem z dziewczynami zbierałyśmy na niego kilka dobrych lat, oczywiście rodzice też nam pomogli. Wypakowałyśmy nasze walizki po czym każda z nas udała się do swojego pokoju. Moje cztery kąty były bardzo przytulne i najmniejsze, no ale przynajmniej mam mniej do sprzątania. Po dotarciu do pomieszczenia od razu położyłam się na łóżko w celu zrelaksowania się. Długo tak nie leżałam, ponieważ do pokoju wbiegła Lisa.
-Co ty robisz?
-Yyy leżę. Nie widać.-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się w stronę brunetki.
-No to wstawaj idziemy zaszaleć.
-Dopiero przyjechałyśmy. Może jutro pójdziemy na miasto?
-No co ty dzisiaj idziemy i bez dyskusji.
Westchnęłam głośno po czym wstałam z miękkiego łóżka. Dziewczyna ucieszyła się i wybiegła jak myślę przygotować się na wyjście. Postanowiłam ubrać to. Po przygotowaniu się zeszłam na dół gdzie dziewczyny juz czekały.
-Wow Nathalie wyglądasz ślicznie.-skomplementowały mnie towarzyszki.
-Wy również wyglądacie ślicznie.
Tessa była ubrana w obcisłą sukienkę przed kolano w kolorze beżu i do tego czarną kurtkę. Włosy pozostawiła rozpuszczone. Lisa zaś ubrała się w bluzkę do pępka iw kratkę i do tego spódniczkę w tym samym wzorze. Włosy jej również opadały na ramiona.
Po krótkiej wymianie zdań kto ładniej wygląda wsiadłyśmy do wcześniej zamówionej taksówki.
Po opłaceniu pojazdu udałyśmy się do pierwszego napotkanego klubu. Długo nie musiałyśmy czekać, aż ochroniarz wpuści nas do środka, ponieważ nie było dużo ludzi co lekko nas zdziwiło bo ten klub był jednym ze znanych w tym mieście.
Usiadłyśmy do wolnego stolika i zamówiłyśmy sobie po drinku.
Po około 30min kiedy nie wiem już ile alkoholu wypiłam udałam się na parkiet gdzie dziewczyny już były od dłuższego czasu. Nigdy nie lubiłam tańczyć, może dlatego że nie umiem, no ale dzisiaj pierwszy dzień tutaj to trzeba troszeczkę zaszaleć.
Po dotarciu na miejsce zaczęłam się ruszać w rytm muzyki, kiedy dziewczyny mnie zauważyły przyłączyły się do mnie.
Po przetańczeniu 6 piosenek byłam zmęczona głośną muzyką, więc postanowiłam wrócić do domu. Uprzedziłam dziewczyny, które namawiały mnie na pozostanie z nimi, ale byłam uparta i wyszłam z klubu. Zamówiłam taksówkę, która w mgnieniu oka przyjechała. Weszłam do środka i już miałam powiedzieć gdzie jedziemy kiedy do pojazdu wsiadł chłopak z kapturem na głowie.
-Gdzie jedziemy?-zapytał się mężczyzna za kierownicą.
Podałam mój adres po czym chłopak zrobił to samo. Kierowca ruszył w kierunku mojego domu.
-Cześć jak masz na imię?-zapytał się chłopak siedzący tuż obok mnie.
Nie zwracałam na niego uwagi pewnie jest to jakiś bezczelny chłopczyk, który myśli, że wszystko mu wolno.
-Nathalie.-odpowiedziałam mu po chwili.
-Ładne imię dla ładnej dziewczyny. Ja jestem Harry.-powiedział po czym odwróciłam się do niego i ujrzałam te szmaragdowe oczy te w których od zawsze chciałam utonąć. Był to członek zespołu One Direction Harry Styles. Nie mogłam uwierzyć, ze jade z nim w jednym pojeździe.
-Przepraszam Cię, że tak się wepchnąłem, ale nie chciałem kogoś spotkać.-poinformował mnie.
-Nie ma sprawy.
Rozwiałam z nim trochę i nim się spostrzegłam znajdowaliśmy się na podjeździe do mojego domu.
-Zrobiłabyś coś dla mnie?-spytał zieloonooki.
-Zależy co.-uśmiechnęłam się w jego stronę.
-Podałabyś mi swój numer?
Myslałam chwile nad tym i po chwili zapisywałam chłopakowi szereg liczb na kartce. I tak pewnie po powrocie do domu wyrzuci kartkę do kosza.
Pożegnaliśmy się i ruszyłam w stronę drzwi.
Hej jak się podoba trzeci rozdział? Mam nadzięję, że chodź troszkę.
Mam prośbę czy osoby to czytające mogłyby rozpowszechniać mojego bloga? Była bym bardzo wdzięczna. Dziękuje czytelnikom komentującym moje "wypociny". ;)
Natalia xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz