Translate

środa, 30 lipca 2014

Rozdział 1

Spojrzałam na zegar, który pokazywał 7:45 szybko wstałam z łóżka i zaczęłam szykować się na zakończenie roku szkolnego. Kończyłam już liceum i wyjeżdżałam razem z Lisą i Tessą na studia do Londynu. Mieszkałyśmy w mieście zwanym Colne. Nic ciekawego. Ja chciałam studiować prawo chodź zawsze ciągnęło mnie do modelingu, kto wie może kiedyś moje marzenia się spełnią.?
Po porannej toalecie ubrałam czarną spódniczkę i białą koszulę do tego czarne obcasy.
Kiedy skończyłam się szykować zrobiłam sobie naleśniki po czym zjadłam je.
Nie musiałam długo czekać na przyjście moich przyjaciółek. Pożegnałam się z rodzicami i wyszłam z domu.
-Hej!-przywitały mnie równocześnie.
-Cześć! To co dzisiaj świadectwa jutro Londyn!
-No oczywiście, już nie mogę się doczekać, może spotkasz tam tego "swojego" Harrego.-odpowiedziała promiennie Tessa.
-Właśnie, a później ja poznam Nialla.
-No może, ale najpierw to ja muszę się na studia dostać, a później mysleć o chłopakach.
-Oj  przestań, nie zaprzeczaj, że na to nie liczysz.-obydwie puściły do mnie oczko.
-Przecież on może mieć każdą, a ja jestem zwykłą Nathalią Jones, która będzie studiować prawo w Londynie i na pewno nigdy nie będzie sławna.
-Może mieć, każdą i bedzie miał ciebie już my się o to postaramy.-powiedziała mi Lisa poczym doszłyśmy do szkoły.
Zajęłyśmy miejsca i apel się zaczął. Wszyscy musieliśmy wysłuchać morałów pani Dyrektor o bezpiecznych wakacjach i oczywiście że, matury mogły pójść lepiej. Po  przemówieniu otrzymaliśmy świadectwa i różne nagrody.
Apel trwał ponad godzinę. Wyszłyśmy szczęśliwe, że już nie będziemy musiały słuchać ciągłych monologów nauczycieli i użerać się z nie lubianymi uczniami.
Weszłam do domu i pobiegłam do pokoju aby zdjąć z siebie nie wygodny strój i przebrałam się w coś luźniejszego .
Po wykonanej czynności rozmyślałam nad tym co będę robiła w Londynie. Na pewno będę chodziła na różne castingi, no bo pzrecierz moje marzenie nie spełni się od tak. Muszę coś zrobić, aby je osiągnąć.
Po rozmyślaniach zeszłam na dół i usłyszałam dziwną rozmowę moich rodziców.
M-A jeśli ona tam wyjedzie i w jakiś sposób dowie się prawdy?
T-Oszalałaś? Nawet nie dopuszczajtej myśli.
M-Ale przecież on jest sławny, może się stać, że go pozna.
T-Może i tak, ale pamiętaj, że próbowaliśmy go odnaleźć, a kiedy to się udało był szczesliwy.
M-No tak, ale nie zmienia to faktu, że mogliśmy postąpić inaczej.
T-Masz rację, ale uspokój się.
Wróciłam z powrotem na górę i myslałam o kim mogli mówić moi rodzice. Myślałam, że nie mamy przed soba tajemnic...myliłam się. Muszę dowiedzieć się o kim mówili.





Pierwszy rozdział mam nadzieję, że się pdoba wszystkie uwagi proszę pisać w kom (oczywiście pochwały również) xx Natalia




1 komentarz: